Każda kobieta to SUPERWOMAN – wywiad z Kasią Czarkowską

Wywiad z Superwoman – to cykl wywiadów z ciekawymi kobietami. Aktywne, kreatywne, przedsiębiorcze, z pasją – właśnie takie kobiety mam zamiar Wam przedstawiać. Są one dla mnie ogromną inspiracją, dlatego mam nadzieję, że Was również zmotywują do działania!

Kasia Czarkowska –  właścicielka przedszkola Magic Moments w Dublinie, propagatorka metody Montessori. Mama dwóch dziewczynek. Spontaniczna, waleczna, nigdy się nie poddaje!

IMG_0494

1. Dlaczego własny biznes?

Kasia Czarkowska: Dlaczego nie 😉 Jestem spontaniczną i odważną osobą, choć brakuje mi pewności siebie. Prowadzenie własnego biznesu pomaga mi właśnie uwierzyć w siebie, widzę jak zmieniam się w silną i waleczną kobietę. Jednak główną motywacją do podjęcia decyzji o działalności gospodarczej jest inna. Po prostu bardzo bym chciała móc spełnić marzenia moje i moich najbliższych. Aby moje córki dorastały bez stresu i zawsze było mnie stać na ich wykształcenie oraz inne przyjemności. Bardzo chcielibyśmy kupić nasz własny dom. No i oczywiście jako kobieta mam dużo potrzeb, mam bardzo długą listę zakupów 😉

2. Skąd pomysł na taki biznes? 

– Razem z moim partenerm zastanawialiśmy się, jaki biznes moglibyśmy otworzyć i zarobić na tym górę złota. Pojawiały się różne pomysły, nawet te najbardziej szalone… Pomysł na przedszkole był jednym z pomysłów mojej przyjaciółki, która prowadzi przedszkole od kilku lat. Ona osiagnęła sukces i zawsze namawiała nas też do tego, by rówież otworzyć swoje własne przedszkole.

Poza tym, sami wydawaliśmy wcześniej fortunę na przedszkole naszych dwóch córeczek, a ja pracując na cały etat prawie ich nie widywałam. Otwierając przedszkolę uniknęliśmy wysokich opłat, a ja miałam szansę na spędzanie więcej czasu ze swoimi dziećmi.

Mimo tego, że miałam dobre przygotowanie do prowadzenia biznesu, to wciąż towarzyszył starch i niepewność czy się uda. Ciągle zadawałam sobie pytanie: „a jak nie wyjdzie, to co wtedy?!” Jeszcze wtedy myślałam pesymistycznie. Szybko jednak zdałam sobie sprawę z tego, że nie mam nic do stracenia, że może być tylko lepiej. Postanowiłam inaczej patrzeć na świat i cały ten pomysł na otworzenie własnego biznesu. Optymistom jest w życiu o wiele łatwiej, uwierzcie mi 🙂

IMG_0466

3. Ile czasu minęło od pomysłu na firmę do jego realizacji i co było najtrudniejsze w trakcie tego procesu?

– Od powstania samego pomysłu na przedszkole do jego otwarcia zajęło rok czasu. To był rok mieszanych uczuć, towarzyszył stres i bardzo dużo planowania, zapoznawania się z wszystkimi przepisami. Dodatkowo długie negocjacje, kupa pracy i czekanie. Chyba najtrudniejsze w tym całym procesie było czekanie na decyzję z Dublin City Council na pozwolenie otworzenia przedszkola w tym miejscu i zaakceptowania naszego planu przedszkola. Później była walka z czasem, która podczas remontu też była odczuwalna.

Nasz cały pomysł na otwarcie przedszkola był tajemnicą, nie mogłam nic powiedzieć w pracy i to też było bardzo trudne dla mnie, ponieważ należę do tej gadatliwej części kobiet 🙂 W czasie, gdy czekałam na decyzję z DCC, zaproponowano mi awans w mojej ówczesnej firmie. Jednak tak bardzo wierzyłam w realizację naszego planu i pozytywną decyzję z DCC, iż zaryzykowałam i odrzuciłam propozycję awansu. Postawiłam wszystko na jedna kartę!

Było warto, udało się! Dostaliśmy „zielone światło” z urzędu, ale to nie był koniec papierkowej roboty. Bardzo zależało nam na czasie i mieliśmy nadzieję, że uda nam sie otworzyć przedszkole w czerwcu. Niestety, klucze do lokalu dostaliśmy dopiero w drugim tygodniu września. Przez opóźnienie byłam już stratna o kilkadziesiąt tysięcy euro na samym starcie. To nie był dobry początek mojego nowego biznesu. Ale i wtedy się nie poddałam. Udało nam się otworzyć przedszkole 3 listopada 2014 roku. Przez pierwszy miesiąc mieliśmy tylko jedno zapisane dziecko i oczywiście dwoje moich dzieci. Moje rachunki do zapłaty osiągnęły szczytów, a ja miałam tylko dochód za opiekę nad jednym dzieckiem. To chyba był najtrudnieszy okres w tym całym procesie otwierania własnego biznesu, ponieważ spodziewaliśmy się, że od pierwszego dnia wszyscy będą chcieli zapisać dzieci do naszego nowego przedszkola. Nie byliśmy gotowi na ten scenariusz. Ciężko było zostawić te problemy za drzwiami mieszkania, gdy wracaliśmy do domu. Zwłaszcza, że cała nasza rodzina jest zaangażowana w przedszkole. Moje dzieci są tam ze mną przez cały czas, partner wykonał cały remont przedszkola i każdego dnia przyjeżdza otworzyć i zamknąć przedszkole. Starałam się robić dobrą minę do złej gry przed moimi corkami, mowilam ze te lzy to lzy szczescia. One so male, we szystko wierzyly. Jednak nie daliśmy się problemom i bardzo się wszyscy wspieraliśmy. Potrafilśmy cieszyć się chwilami spędzonymi razem i z tego, że mamy zdrowe i cudowne córki. Wierzyliśmy, że nam się uda.

W dzień dzisiejszy (5 miesięcy po otwarciu przedszkola) mamy pod opieką już 21 dzieci, od czerwca dołączy do nas kolejna 6-ka. Lista na ECCE program, który zaczyna się we wrześniu, jest już pełna. Lista chętnych rodziców, aby zapisać swoje pociechy do naszego przedszkola się wydłuża 🙂

  1. Jak wygląda Twój typowy dzień pracy?

– Mój dzień w pracy jest bardzo intensywny. Mam badzo dużo pracy organizacyjnej i papierkowej. Coraz częściej mam umówione spotkania z rodzicami, którzy chcą zapisać swoje dzieci w naszym przedszkolu. Zawsze chcę mieć pewność, że wszystko jest tak, jak sobie zaplanowałam: panie przedszkolanki dobrze wykonują swoją pracę i są z niej zadowolone,a wszystkie dzieci miło spędzają czas w naszym przedszkolu. Zajmuję się także stroną rachunkową przedszkola; muszę mieć pewność, że wszystkie opłaty i wypłaty są zrobione na czas.

  1. Czy praca z dziećmi jest trudna?

– Praca z dziećmi z pewnością daje wiele satysfakcji i radości, jednak na pewno nie należy do łatwych. Praca ta wymaga wiele cierpliwości i przewidywania reakcji dzieci, ktore w tym wieku nie zdają sobie jeszcze sprawy z konsekwencji swoich czynów. Osoby, które decydują się na pracę z dzećmi muszą mieć do tego pasję i rozumieć potrzeby dzieci. Każde dziecko, które przychodzi do naszego przedszkola jest inne i ma inne potrzeby, ale każde jedno potrzebuje naszej uwagi. Wszystkich podopiecznych zachęcamy do współpracy i integracji z innymi dziećmi.

IMG_0476

  1. Toczy się wiele dyskusji na temat łączenia macierzyństwa z prowadzeniem biznesu. Czy uważasz, że bycie mamą wpływa na to jaką jesteś bizneswoman?

– Jeśli chodzi o łącznie macierzyństwa z karierą, to na pewno jest to możliwe. Nie każda mama ma jednak ochotę na takie połączenie i należy to uszanować. Wiele kobiet chce poświęcić się wychowywaniu dzieci i nie mają ochoty na robienie kariery. Jednak dla kobiet, które myślą o karierze lub swoim biznesie, macierzyństwo na pewno nie będzie przeszkodą. Jest silna i gotowa na walkę. Wydaję mi się, że kobieta która zostaje mamą, inaczej postrzega świat, jej potrzeby się zmieniają. Działa ostrożniej, jednak cechuje ją siła i gotowość do walki. Te cechy na pewno są przydatne przy prowadzeniu własnego biznesu.

W moim przypadku było łatwiej połączyć bycie mamą z prowadzeniem biznesu, gdyż jest nim przedszkole. Moje dzieci są ze mną od rana do wieczora. Mogę doglądać co robią, a nawet jeśli nie mogę, bo jestem zajęta organizacyjnymi sprawami, to i tak wiem że są blisko mnie.

7. Co jest Twoim największym sukcesem?

– O sukcesie to może porozmawiamy za kilka lat. Na razie dużo pracy przede mną. Trzeba po prostu zakasać rękawy i działać.

8. Czy jest coś co byś zmieniła z perspektywy czasu?

– Czy bym coś zmieniła…. Chyba nic. Wszystko było spontaniczne i wygląda na to, że idealnie dobrane  🙂 Lokal, który znaleźliśmy, okazał się idealnym miejscem, które można było przekształcić na potrzeby przedszkolne. Znajduje się na osiedlu, gdzie jest zapotrzebowanie na usługi przedszkolne. Moje pracownice również świetnie się sprawdzają. Dzieci je uwielbiają, przedszolanki organizują im super zajęcia.

Poza tym, jestem osobą, która nie lubi wracać do przeszłości i myśleć: co by było, gdyby… Trzeba żyć chwilą i postępować tak, aby nigdy niczego nie żałować.

9. Czy masz jakiś autorytet lub kogoś, kto bardzo Cię zainspirował do założenia własnego biznesu?

– Nigdy nie miałam jakiegoś idola, którego chciałabym naśladować. Z czasem, gdy zaczęłam dorastać, moja mama zaczęła być moją inspiracją. Jako młoda osoba poświęciła się swoim dzieciom, a jako dojrzała kobieta w wieku 40 lat oddała się swojej pasji. Ukończyła wtedy sudia pedagogiczne i zaczęła pogłębiać swoją wiedzę na temat pomocy autystycznym dzieciom. W wieku 50 lat otworzyła swój biznes (oferuje diagnostykę i terapie dla dzieci). Ona jest przykładem na to, że każdy moment w życiu jest odpowiednin żeby spełniać swoje marzenia i pasje.

10. Jakie masz plany i marzenia na przyszłość?

– Marzenia związane z przedszkolem: żeby zawsze gościło w nim dużo dzieci. Aby, każde dziecko czuło się tam bezpecznie i wyjątkowo.

Myślę również o otworzeniu drugiego oddziału Magic Moments Sessional and Afterschool, w którym odbywałyby się zajęcia ECCE oraz dla dzieci w wieku szkolnym. Nasze przedszkole ma tylko 3 pomieszczenia i brakuje nam miejsca na pokój dla niemowlaków. W nowym oddziale moglibyśmy pogodzić opiekę nad dziećmi poniżej 1 roku życia wraz ze starszakami, które uczęszczają już do szkoły. Ale to projekt na 2016/2017.

Niektóre marzenia do końca życia pozostaną tylko marzeniami. I nie ma w tym nic złego. Jednak, kiedy czujemy całym ciałem, że powinniśmy zacząć działać w jakimś kierunku, by spełnić któreś z nich – warto to zrobić. Ja często powtarzam sobie pewien cytat: “Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie”.

11.Jakiej rady byś udzieliła kobietom, które się wciąż wahają z podjęciem decyzji o założeniu własnego biznesu?

– Ludzie nie lubią porad. Wolą śledzić sukcesy innych, obserwować ich kariery i biznesy. Lubią słuchać, jak to komuś powinęła się noga i jak z tego wybrnął. Życie i tak pokazuje, że najlepiej uczymy się na własnych błędach. To prawda, że jest to bolesna nauka, ale wtedy zapamiętujemy tę lekcję na zawsze. Jedyną radą, jaką mogłabym udzielić komuś, to: nie poddawaj się! Obojętnie, czego nie zrobisz, trudności zawsze będą.

Życie jest bardzo krótkie i każdy z nas powinien działać i spełniać swoje plany i marzenia. Na pewno trzeba być dobrej myśli i się nie poddawać. Wyznaczyć sobie jakiś cel i dążyć do niego.

Jeśli macie jakieś pytania do Kasi, zostawcie je w komentarzach lub prześlijcie przez zakładkę ‘Kontakt’ 🙂

More from Kasia Filar Kupiec

Hipnotyczne Strategie Motywacyjne – pierwsze warsztaty w Dublinie

Po raz pierwszy w Dublinie! Hipnotyczne Strategie Motywacyjne to 2...
Read More

3 Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *